ziołowy parapet

02. ziola na parapecie

Nie każdy z nas ma ogródek, ale każdy może sobie pozwolić na świeże zioła z uprawy parapetowej. Sadzonki można przez cały rok kupić w sklepach spożywczych, dzięki czemu nie ma problemu z ich dostępnością. Pojawiają się też nowe rozwiązania, żeby ułatwić nam zadanie. Ja ostatnio wypatrzyłam doniczki do uprawy ziół z dołączonymi nożyczkami do ich cięcia. Możemy więc niczym Nigella Lawson siekać zioła nożyczkami, nie szukając ich przed każdym użyciem – doniczka ma specjalną zawieszkę. Takie proste, a takie sprytne ;)

Do wyboru jest kilka kształtów oraz rozmiarów, można też wybrać doniczki pojedyncze lub podwójne. Kolorystyka jest ograniczona – biel, szarość i limonkowa zieleń (bardzo ładne) i jakiś taki beżowy. Ja wybrałam dla siebie biały model Limes Uno.

10. ziola na parapecie

11. ziola na parapecie

08. ziola na parapecie

12. ziola na parapecie

09. ziola na parapecie

Bardzo ładne gęste sadzonki kupiłam w zwykłym sklepie spożywczym. Zapach bazylii po prostu uwielbiam, szczególnie podczas ścinania krzaczków w ogrodzie na pesto. Nie wiem, czy jakakolwiek roślina jej dorównuje pod tym względem.

04. ziola na parapecie

05. ziola na parapecie

13. ziola na parapecie

Nożyczki są dwupoziomowe, dzięki czemu lepiej szatkują.

07. ziola na parapecie

Jeżeli może się Wam zdarzyć zapomnieć, co rośnie w doniczce, to warto zaopatrzyć się w ogrodnicze plakietki.

03. ziola na parapecie

01. ziola na parapecie

06. ziola na parapecie

Smacznego :)

p.s. doniczki wypatrzyłam w hurtowni Kwiaton na ul. Opolskiej we Wrocławiu, cena kilkanaście złotych/szt. w zależności od rozmiaru